Droga do niezależności finansowej

001 START – czyli zaczynamy od planu

Wolność finansowa - dobry plan to podstawa ;)

Wolność finansowa – dobry plan to podstawa 😉

W sekcji o blogu przeczytaliście już, że moim celem jest osiągnięcie wolności finansowej przed pięćdziesiątką, ale co to jest właściwie wolność finansowa i jak ją zdefiniować?


Wolność finansowa

Wolność finansowa to nic innego jak stan, w którym wysokość naszych miesięcznych dochodów pasywnych przekracza poziom naszych comiesięcznych wydatków – takich wydatków, które zapewniają nam komfortowy poziom życia. Oczywiście poziom ten jest sprawą indywidualną każdego z nas i dla każdego z nas może oznaczać zupełnie inną kwotę. Inny poziom wydatków uzna za komfortowy singiel czy singielka, a inny czteroosobowa rodzina z dwojgiem małych dzieci i kredytem hipotecznym na karku. W każdym przypadku jest to sprawa indywidualna i to każdy z Was powinien samodzielnie określić swój indywidualny komfortowy poziom wydatków.

Poziom wydatków determinuje bowiem wymagany poziom dochodów pasywnych. Co to są dochody pasywne? Dochody pasywne to takie dochody, których uzyskanie nie wymaga żadnego lub minimalnego wysiłku z naszej strony. Takimi dochodami są przykładowo odsetki z lokat bankowych, przychody z najmu lokali mieszkalnych czy też prowizja od każdego egzemplarza sprzedanej książki, której jesteśmy autorem. Natomiast dochodem pasywnym nie będzie na pewno pensja z pracy etatowej.

Przy czym należy pamiętać, że osiągnięcie wolności finansowej nie oznacza w każdym przypadku rzucenia pracy – wolność finansowa to wolność wyboru co chcemy robić i jak żyć. Czyż taka wizja nie jest piękna?

Drogę do wolności finansowej zaczynamy tak samo jak każdą inną podróż, to znaczy od wytyczenia planu. Plan pozwoli nam określić dokąd zmierzamy i co jest konieczne, aby ten cel osiągnąć. Punkt do którego zmierzamy to docelowa kwota dochodów pasywnych oraz wiek, w którym chcemy osiągnąć stan wolności finansowej. To co konieczne aby to osiągnąć to wysokość comiesięcznych oszczędności, które w połączeniu z magią procentu składanego sprawią, że osiągnięcie wolności finansowej będzie możliwe.

(a tak zupełnie przy okazji w kontekście procentu składanego, czy zdajesz sobie sprawę, że dziś zainwestowane 1.000zł przy założeniu 5% średniorocznego zwrotu z inwestycji da nam za 30 lat kwotę 4.321zł, czyli z każdej złotówki zwrot blisko 4.5zł?)

Tworzymy plan

Zatem prześledźmy jak zbudować plan dojścia do wolności finansowej na przykładzie. Przyjmijmy założenie, że jesteś młodym singlem:

  • Wiek: 25 lat
  • Oczekiwany wiek, w którym osiągniesz wolność finansową (prywatna emerytura): 50 lat
  • Spodziewany wiek zgonu (wiem brzmi makabrycznie 😉 ): 85 lat
  • Miesięczny komfortowy poziom wydatków (oczekiwana wysokość prywatnej emerytury): 5.000zł
  • Zakładamy, że na dzień dzisiejszy stan Twoich oszczędności wynosi 0zł
  • Spodziewana średnioroczna stopa procentowa zwrotu z inwestycji w okresie pracy (czyli przed osiągnięciem wolności finansowej) 5.5%
  • Spodziewana średnioroczna stopa procentowa zwrotu z inwestycji w okresie prywatnej emerytury (czyli po osiągnięciu wolności finansowej) 5.0% – niższa bo zakładamy, że po osiągnięciu wolności finansowej nie będzie Ci się chciało aż tak bardzo szukać najlepszych okazji inwestycyjnych
  • W rozważaniach celowo nie uwzględniamy inflacji, tj. zakładamy, że podane stopy zwrotu to wartości ponad poziom inflacji

Rozważmy teraz dwa warianty.

Wariant 1: w okresie pracy zbierasz taką kwotę oszczędności, która zapewni Ci po osiągnięciu wolności finansowej życie z odsetek, czyli mówiąc kolokwialnie nie będziesz przejadać zgromadzonego kapitału a po swojej śmierci będziesz mógł przekazać swój majątek potomnym lub jakiejś organizacji charytatywnej

Wariant 2: w okresie pracy zbierasz taką kwotę oszczędności, która pozwoli Ci dożyć do wieku spodziewanej śmierci korzystając z odsetek od zgromadzonych oszczędności jednocześnie konsumując te oszczędności w takim tempie, aby w momencie spodziewanej śmierci stan Twoich oszczędności osiągnął poziom 0 (czyli mówiąc krótko w momencie śmierci przejadłeś wszystkie oszczędności)

Przeanalizujmy wyniki:

001_zalozenia

001_wariant1

001_wariant2

W wariancie 1 (czyli zakładając, że żyjesz z odsetek) trzeba odkładać 1.869,05zł co miesiąc, aby w wieku 50 lat cieszyć się prywatną emeryturą w wysokości 5.000zł.

W wariancie 2 (czyli sukcesywnie przejadasz swoje oszczędności aż do śmierci) trzeba odkładać 1.543,07zł co miesiąc aby w wieku 50 lat osiągnąć wolność finansową.

A teraz pytanie do Was: czy Waszym zdaniem te kwoty comiesięcznych oszczędności to dużo czy mało? Czy w polskich realiach jest możliwe odkładanie takich kwot co miesiąc? Czy warto ponosić wyrzeczenia mając 25, 30, 35 lat aby w wieku 50 lat wypracować prywatną emeryturę? Czy lepiej zmobilizować się maksymalnie i jak najwięcej odkładać aby szybciej wypracować prywatną emeryturę czy lepiej spokojnie dochodzić do wolności finansowej korzystając jednocześnie z uroków życia będąc młodym?

Jestem bardzo ciekaw Waszych opinii.

A na koniec niespodzianka – Ci wszyscy z Was, którzy zdecydują się zapisać na mój Newsletter (obiecuję ZERO spamu) otrzymają ode mnie w prezencie arkusz kalkulacyjny w Excelu dzięki któremu będziecie mogli samodzielnie policzyć sobie kwotę comiesięcznych oszczędności w Waszej konkretnej sytuacji. Zapraszam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

CommentLuv badge