Droga do niezależności finansowej

003 Budżet domowy

Budżet domowy to chyba najczęściej poruszany temat na stronach poświęconych tematyce finansów osobistych. Wynika to z prostego faktu, że nie da się zarządzać w sensowny sposób finansami domowymi bez porządnie skonstruowanego budżetu domowego. Problem polega na tym, że niestety większość ludzi nie ma pojęcia jak się zabrać za przygotowanie budżetu domowego, a do tego budżet domowy często mylony jest z prostą ewidencją ex-post przychodów i kosztów.


Zastanówmy się co to jest budżet domowy?

Zgodnie z definicją, którą znajdziemy w Wikipedii:

Budżet domowy – zestawienie przychodów i rozchodów (w tym głównie wydatków) w ustalonym przedziale czasowym (budżet) w gospodarstwie domowym.

Budżet domowy to zestawienie planowanych przychodów i rozchodów, najczęściej w ujęciu rocznym i miesięcznym, monitorowanych regularnie na podstawie zaewidencjonowanych faktycznych przychodów i wydatków.

Dlaczego warto prowadzić budżet domowy?

W poprzednim wpisie pisałem w jaki sposób oszacować wartość majątku netto. Budżet domowy to drugi element planowania i zarządzana własnymi finansami osobistymi. Pozwala na zaplanowanie przyszłych przychodów i wydatków i zweryfikowanie w jaki sposób wpływa to na wartość naszego majątku netto. Oczywiście sytuacją pożądaną jest aby suma przychodów w ujęciu miesięcznym i rocznym była wyższa od sumy wydatków w tym samym okresie wpływając tym samym na wzrost wartości majątku i jednocześnie aby wzrost ten był równy lub wyższy od minimalnych oszczędności niezbędnych, żeby osiągnąć wolność finansową w zakładanym czasie. Dlaczego to jest takie ważne? Odpowiedź jest oczywista. Aby osiągnąć stan niezależności finansowej musimy doprowadzić do sytuacji, w której wysokość naszych przychodów pasywnych jest co najmniej taka sama jak wysokość naszych kosztów a żeby to osiągnąć to musimy:

  • zgromadzić odpowiedni majątek
  • użyć go tak aby ten majątek pracował dla nas, czyli odpowiednio go zainwestować o czym więcej w jednym z kolejnych wpisów

Comiesięczne odkładanie nadwyżek finansowych to nic innego jak budowanie majątku.

So far so good – ale nadal nie jestem przekonany czy warto?

Samo prowadzenia budżetu domowego nie spowoduje, że zaczniemy powiększać nasz majątek, jest jedynie narzędziem, który odpowiednio wykorzystując możemy sprawić, aby ta nadwyżka była jak największa.

Budżet domowy zacząłem prowadzić w 2007r. Wcześniej przez ponad rok spisywałem już swoje wydatki. Potrzeba prowadzenia budżetu wyszła u mnie bardzo naturalnie – to był czas kiedy rozpocząłem budowę mojego własnego domu. Zaczynając z 200 tysiącami złotych oszczędności w kieszeni, bez kredytu hipotecznego, szybko doszedłem do wniosku, że bez choćby najprostszej formy planowania przychodów i wydatków to się nie uda. Uświadomiłem to sobie bardzo szybko obserwując w jakim tempie znika gotówka z mojego konta 😉 Planując front robót, a trzeba dodać, że to był czas kiedy na dobrego fachowca czekało się nawet kilka miesięcy, musiałem być pewien, że nie zabraknie mi finansowania na żadnym z etapów budowy. Stwierdziłem wówczas, że do budowy domu podejdę jak do każdego innego projektu określając zakres prac, harmonogram i budżet projektu a z drugiej strony zacznę prowadzić budżet domowy, co spowoduje, że prace na budowie będą ściśle zintegrowane z moim cashflow. Miałem to szczęście, że posiadając stabilne dochody z pracy na etacie oraz planując przyszłe wydatki na podstawowe potrzeby takie jak utrzymanie mieszkania czy jedzenie potrafiłem dość precyzyjnie oszacować nadwyżki finansowe jakie byłem w stanie wygenerować co miesiąc. Tak to się zaczęło u mnie i przez te blisko już 10 lat prowadzenie budżetu domowego stało się moim podstawowym narzędziem do zarządzania finansami osobistymi. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że prowadzenie budżetu pozwala na:

  • wiarygodne planowanie cashflow, czyli sumy przyszłych przychodów i wydatków
  • wprowadzenie samodyscypliny finansowej
  • ograniczenie kosztów poprzez monitoring wydatków i regularne porównywanie ich do zakładanego budżetu
  • optymalne planowanie inwestycji
  • optymalne zarządzanie nadwyżkami finansowymi i „wyciągnięcie” maksimum z pieniędzy, które posiadam

No dobrze, ale od czego zacząć?

Ja prowadzenie własnego budżetu domowego rozpocząłem od analizy swoich wydatków – jak pamiętasz zanim zaprojektowałem swój pierwszy budżet prowadziłem już ewidencję wydatków. To mi bardzo pomogło, bo z jednej strony pozwoliło mi określić podstawowe kategorie wydatków i przychodów a z drugiej strony dało mi pogląd na wysokość bardziej lub mniej regularnie ponoszonych wydatków. Z przychodami było łatwiej bo miałem stałą pensję z pracy na etacie. Do wydatków musiałem dodać dużą kategorię wydatków związanych z budową domu. Niestety nie zachowałem swojego pierwszego budżetu – prowadziłem go wówczas w Excelu a wydatki i przychody spisywałem w aplikacji na telefonie windows mobile, która nazywała się Spb Finance – ale jego struktura wyglądała mniej więcej tak:

PRZYCHODY
Pensja
Przychód z inwestycji
KOSZTY
Auto
Budowa
Edukacja
Jedzenie
Media i Komputery
Opieka zdrowotna
Rachunki
Rozrywka
Urlop wypoczynkowy
Wydatki własne
Pozostałe
SUMA
PRZYCHODY
KOSZTY
ZYSK/STRATA

Większość z pozycji przychodów i wydatków była dalej rozwinięta na drugim poziomie i tak na przykład pozycja wydatków AUTO miała dalsze rozwinięcie w postaci podkategorii:

Auto
Benzyna
Serwis
Ubezpieczenie
Pozostałe
Przegląd okresowy

A pozycja POZOSTAŁE miała następujące podkategorie:

Pozostałe
Prawnik
Mieszkanie
Opłaty bankowe
Odsetki od kredytu
Karma dla papugi
Karma dla psa
Pozostałe
Prezenty otrzymane
Prezenty podarowane
Użytkowanie wieczyste
Zwrot podatku

W tej sekcji widać m.in. odsetki od kredytów. Tu należy się jedno zdanie komentarza. Generalnie nigdy przed okresem budowy domu ani nigdy po okresie budowie nie korzystałem z kredytów w taki sposób, żeby płacić za to odsetki. Generalnie uważam, że kredytów brać nie należy i mówię to z całą odpowiedzialnością jako ktoś, kto w bankach przepracował ponad 15 lat. Są jednak pewne wyjątki gdy korzystanie z kredytu jest uzasadnione, ale o tym napiszę w innym artykule poświęconemu tylko temu tematowi. Okres budowy to był jedyny okres w moim życiu kiedy korzystałem z kredytu w postaci limitu hipotecznego zabezpieczonego na innej nieruchomości, której byłem i nadal jestem właścicielem. To był jedyny moment kiedy płaciłem odsetki od kredytu i z tego powodu podkategoria odsetek była u mnie „ukryta” w kategorii POZOSTAŁE. Dla osoby, która korzysta z kredytów i to często z wielu kredytów oczywiście odsetki od kredytów powinny być odrębną kategorią wydatków, a jako podkategorie wyróżniłbym poszczególne typy kredytów, takie jak odsetki od karty kredytowej, odsetki od limitu w ROR, odsetki od kredytu hipotecznego itd. Generalna zasada jest taka, że im większy udział danej kategorii wydatków czy przychodów w ogólnej kwocie tychże, tym bardziej szczegółowo ta kategoria powinna być opisana, bo tym bardziej szczegółowo będziemy chcieli ją potem analizować.

Wracając do konstrukcji mojego budżetu domowego, jako kolejne kolumny w Excelu były opisane miesiące od stycznia do grudnia a na końcu podsumowanie wszystkich kategorii przychodów i wydatków.

Mimo upływu wielu lat mój budżet dziś wygląda bardzo podobnie do tego sprzed 9 lat. Oczywiście w trakcie uległ nieznacznym zmianom, bo i struktura moich dochodów i wydatków uległa zmianie, ale zrąb pozostał niezmienny. Patrząc wstecz na te wszystkie lata mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że gdyby nie żelazna dyscyplina z jaką tworzyłem i monitorowałem wykonanie swojego budżetu domowego z pewnością dziś nie byłbym tu gdzie jestem o czym więcej w kolejnym artykule.

Czas na Twój pierwszy własny budżet

No dobrze – po tej sporej dawce informacji przyszedł czas na garść praktycznych wskazówek jak zaprojektować swój pierwszy własny budżet domowy. Gdybym miał w kilku punktach opisać jak na podstawie moich własnych doświadczeń powinien wyglądać proces tworzenia pierwszego budżetu domowego to streściłbym go w kilku punktach:

  • zacznij spisywać swoje wydatki, na początek wystarczy prosta lista z określeniem daty, kwoty, miejsca transakcji i krótkiego opisu czego dotyczy wydatek
  • po kilku miesiącach spisywania, np. po 3 miesiącach, przejrzyj listę swoich wydatków i spróbuj dopisać do każdego kategorię. Możesz w tym celu wykorzystać moją listę kategorii lub posłużyć się jedną z wielu publikowanych na blogach finansowych. Stopień szczegółowości zależy tylko od Ciebie, ale radziłbym żeby nie był zanadto szczegółowy. Pamiętaj, że w takim samym układzie będziesz potem chciał monitorować jego realizację, więc jeśli przesadzisz z jego szczegółowością to się szybko zniechęcisz. Z drugiej strony lista kategorii powinna być na tyle szczegółowa, żebyś mógł wyciągnąć sensowe wnioski z jego analizy. Ja w swoim budżecie na 2016r mam 11 kategorii głównych i 39 podkategorii
  • zastanów się jakich nieregularnych wydatków brakuje jeszcze na Twojej liście, na przykład ubezpieczenie samochodu czy urlop wypoczynkowy. Dopisz tego typu wydatki do swojej listy kategorii wydatków
  • zrób z tego arkusz w Excelu – kategorie i podkategorie jako kolejne wiersze Excela, a miesiące od stycznia do grudnia jako kolejne kolumny w arkuszu
  • dodaj swoje podstawowe źródło przychodów – jeśli pracujesz na etacie to masz sprawę ułatwioną – wpisujesz w kolejne miesiące kwoty netto miesięcznych przychodów korzystając z jednego z wielu kalkulatorów wynagrodzeń netto. Ja w tym celu korzystam z kalkulatora money.pl. Jeśli Twoje dochody są nieregularne to spróbuj oszacować ich wysokość w kolejnych miesiącach, np. jako średnią z ostatnich 12 miesięcy
  • jeśli posiadasz inne źródła dochodów np. przychody z odsetek bankowych albo z najmu nieruchomości to również dodaj je do Excela
  • wypełnij brakujące komórki Excela liczbami – masz już kilkumiesięczną historię swoich wydatków i na tej podstawie spróbuj oszacować przyszłe koszty miesiąc po miesiącu
  • popatrz co wyszło – czy liczby w poszczególnych miesiącach mają sens? czy w poszczególnych miesiącach roku wychodzi Ci nadwyżka przychodów nad kosztami czy może wręcz przeciwnie? Już w tym momencie będziesz mógł wyciągnąć pierwsze wnioski!
  • dalej spisuj swoje wydatki i notuj dochody ale od razu przypisuj je do odpowiednich kategorii i podkategorii
  • analizuj rzeczywiste przychody i koszty – pierwszy rok to tak naprawdę ciągła nauka i dostosowanie struktury budżetu do rzeczywistości
  • używaj narzędzi – na rynku jest wiele narzędzi do budżetowania i spisywania przychodów/wydatków. Ja korzystam z aplikacji Money Pro na Iphona, Ipada i Maca firmy Ibear LLC. W jednym z kolejnych artykułów opiszę swoje wrażenia z korzystania z tej aplikacji. W ostateczności możesz korzystać z Excela
  • porównuj swoje rzeczywiste wydatki i dochody do tych zabudżetowanych. Zastanów się z czego wynikają odchylenia? Czy wyższe rzeczywiste koszty to efekt błędnie oszacowanego budżetu czy raczej rozpasanej konsumpcji 🙂
  • ale najważniejsze to pamiętaj, że żadne narzędzie nie zastąpi Ciebie – to Ty musisz regularnie spisywać swoje wydatki i rejestrować dochody!

A co Ty myślisz o koncepcji prowadzenia budżetu domowego? Czy masz jakieś doświadczenia z tym związane? A może uważasz, że prowadzenie budżetu domowego to niepotrzebna strata czasu?

Jeśli chciałbyś podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami to zapraszam do komentowania artykułu.

Zachęcam również do zapisania się na mój Newsletter!

 

2 komentarze

  1. Odpowiedz

    Czy będzie kontynuacja?

      • mart, 19/07/2016, 21:08
      • Autor

      Odpowiedz

      będzie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

CommentLuv badge