Droga do niezależności finansowej

007 Jak inwestować pieniądze? Vademecum początkującego inwestora cz. 3

W poprzednich artykułach z serii Vademecum początkującego inwestora przedstawiłem najbardziej popularne formy lokowania i inwestowania pieniędzy czyli lokaty bankowe i fundusze inwestycyjne. Teraz nadszedł czas na bardziej skomplikowany produkt zyskujący coraz większą popularność wśród początkujących inwestorów – produkt strukturyzowany. Dystrybutorzy produktów strukturyzowanych często przedstawiają ten produkt jako doskonałą alternatywę dla lokat bankowych w czasach niskich stóp procentowych podkreślając zalety jakie posiadają produkty strukturyzowane, czyli przede wszystkim gwarancję zwrotu zainwestowanego kapitału z jednoczesną szansą na duży zysk, nierzadko kilkukrotnie przekraczający zysk ze zwykłej lokaty bankowej. A jak jest w rzeczywistości?

Co to są produkty strukturyzowane?

Produkty strukturyzowane potocznie nazywane „strukturami” to złożenie dwóch produktów (taki finansowy wash&go): produktu „bezpiecznego” (najczęściej zwykłej lokaty bankowej lub obligacji skarbowej najlepiej zerokuponowej, czyli takiej która wypłaca odsetki jednorazowo na koniec okresu inwestycji) oraz produktu „ryzykownego” (najczęściej opcji). Opcja to pochodny instrument finansowy dający jego nabywcy prawo do zakupu (opcja kupna – call) lub prawo do sprzedaży (opcja sprzedaży – put) określonego instrumentu bazowego po z góry ustalonej cenie. Za prawo to nabywca opcji płaci cenę zwaną premią opcyjną. Prawo (do zakupu lub sprzedaży) oznacza, że nabywca opcji może, ale nie musi zrealizować opcję, natomiast druga strona transakcji, czyli wystawca opcji, musi dostosować się do decyzji nabywcy opcji. Wykonanie opcji jest opłacalne dla nabywcy wówczas, gdy w momencie wykonania opcji cena rynkowa instrumentu bazowego będzie wyższa niż cena wykonania opcji w przypadku opcji kupna call – nabywca może wówczas kupić instrument bazowy po zagwarantowanej niższej cenie niż aktualna cena rynkowa. W przypadku opcji sprzedaży put wykonanie opcji będzie miało miejsce wtedy gdy w momencie wykonania opcji aktualna rynkowa cena instrumentu bazowego będzie niższa niż cena wykonania opcji – nabywca takiej opcji może sprzedaż instrument bazowy po zagwarantowanej cenie wyższej niż cena rynkowa.

Brzmi skomplikowanie, prawda? W rzeczywistości wystarczy zapamiętać, że opcja jest swego rodzaju „zakładem” – zakładamy się z emitentem/wystawcą opcji odnośnie zachowania określonego instrumentu bazowego w przyszłości. Ważniejsze jest to co może być przedmiotem tego zakładu, a przedmiotem tym może być w zasadzie wszystko, stąd szerokie spektrum instrumentów bazowych, z których najpopularniejsze to indeksy giełdowe, kursy walut, ceny surowców, ceny akcji określonych spółek giełdowych. Zakładamy się więc z wystawcą opcji, że na przykład indeks WIG20 wzrośnie w przeciągu najbliższych 2 lat o więcej niż 15% albo że kurs pary walutowej PLN/EUR spadnie od dziś za rok. Dlaczego instrument bazowy jest ważny w kontekście produktów strukturyzowanych? Ano dlatego, że nie musimy koniecznie wnikać jak działa opcja, ale powinniśmy wiedzieć o co się zakładamy i spróbować ocenić prawdopodobieństwo wygrania zakładu, bo to wpływa na wysokość zwrotu z inwestycji o czym więcej za chwilę.

Podsumowując można przyjąć, że dany produkt finansowy jest produktem strukturyzowanym jeśli spełnia poniższe warunki:

  • gwarantowany poziom zwrotu kapitału w dacie zakończenia inwestycji (najczęściej 100% ale może być mniej a czasem więcej niż 100%)
  • określony z góry okres inwestycji
  • określona formuła wypłaty, czyli sposób wyliczenia zwrotu z inwestycji w momencie zakończenia
  • wbudowany instrument pochodny (opcja)

Jak działają produkty strukturyzowane?

Kluczem do zrozumienia magii gwarancji zwrotu zainwestowanego kapitału z jednoczesną szansą na duży zysk jest zrozumienie zasady działania produktu strukturyzowanego. W rzeczywistości nie ma w tym żadnej magii a jedynie bardzo prosta inżynieria finansowa sprzedawana w bardzo różnym opakowaniu. Produkt strukturyzowany, jak już wspomniałem w poprzednim akapicie, to w rzeczywistości złożenie dwóch produktów finansowych: lokaty/obligacji i opcji. Schemat funkcjonowania produktu przedstawia poniższy rysunek:

 

Produkty strukturyzowane

Produkty strukturyzowane – zasada działania

Załóżmy, że na inwestycję przeznaczamy 1000 zł. Inwestycja będzie trwać 3 lata. Wpłacone 1000 zł emitent produktu strukturyzowanego dzieli na 3 części:

  • część „bezpieczna”, czyli obligacja, np. 950 zł
  • część „ryzykowna”, czyli premia za opcję, np. 40 zł
  • marża emitenta / dystrybutora, np. 10 zł

Co się dzieje po 3 latach w dacie zapadalności produktu?

  • część „bezpieczna”, czyli obligacja wypracowała 50 zł zysku (kupon) co wraz z początkową kwotą przeznaczoną na obligację, czyli 950 zł daje w sumie 1000 zł (950 zł + 50 zł)
  • część „ryzykowna”, czyli opcja wypracowała 150 zł zysku (za opcję zapłaciliśmy wcześniej premię w wysokości 40 zł)
  • marża pozostała w księgach emitenta / dystrybutora jako zysk ze sprzedaży produktu

W przykładzie założyłem optymistycznie, że wygraliśmy „zakład” i stąd zysk na opcji i w konsekwencji na całej inwestycji w wysokości ok 5% rocznie (150 zł od 1000 zł w perspektywie 3 lat). Równie dobrze mogliśmy jednak „zakład” przegrać – wtedy opcja nie przyniosłaby żadnego zwrotu a my otrzymalibyśmy w efekcie ostatecznym to co wypracowała część „bezpieczna”, czyli 1000 zł z obligacji. Ot i cała magia.

„Opakowanie” produktów strukturyzowanych

Produkty strukturyzowane w Polsce sprzedawane są w różnej formie. Mogą to być lokaty strukturyzowane, certyfikaty depozytowe (SCD), ubezpieczenie na życie i dożycie, ubezpieczenie na życie z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym (UFK), fundusz inwestycyjny (FIZ), obligacje strukturyzowane, certyfikaty strukturyzowane. Z punktu widzenia inwestora najważniejsze cechy produktów strukturyzowanych to:

  • dostęp do produktu
  • ryzyko kredytowe – gwarancje BFG/UFG
  • ryzyko płynności – możliwość wcześniejszego wyjścia z inwestycji
  • ryzyko utraty kapitału
  • opłaty

Kiedyś istotną cechą była również możliwość ominięcia obowiązku zapłacenia podatku od dochodów kapitałowych w przypadku produktów strukturyzowanych opakowanych w polisę ubezpieczeniową, ale od początku 2015r. po zmianie przepisów wszystkie formy produktu podlegają podatkowi „Belki”.

Poniższa tabela przedstawia podstawowe cechy najpopularniejszych form produktów strukturyzowanych

Produkty strukturyzowane - popularne "opakowania"

Produkty strukturyzowane – popularne „opakowania”

Do inwestycji w produkt inwestycyjny można przystąpić kontaktując się z dystrybutorem w okresie subskrypcji i wpłacając pieniądze na wskazany przez niego rachunek bankowy. Subskrypcja trwa od 2 tygodni do nawet 2 miesięcy i jej celem jest zebranie odpowiedniej kwoty pieniędzy przez emitenta. W większości przypadków emitent zastrzega sobie prawo do wycofania się z emisji w przypadku nie zebrania minimalnej kwoty środków. Pieniądze wpłacone przez inwestora w okresie subskrypcji zazwyczaj nie są oprocentowane choć tu też zdarzają się wyjątki. Po zakończeniu subskrypcji, jeśli emitent zbierze minimalną kwotę środków, następuje zazwyczaj kilka dni później emisja produktu strukturyzowanego.

Formuła wypłaty

Jedną z cech produktów strukturyzowanych jest jak wspomniałem wcześniej z góry określona formuła wypłaty. To jest w zasadzie samo sedno produktu na co my, jako inwestorzy, powinniśmy zwrócić uwagę, ponieważ od tego zależy prawdopodobieństwo oraz potencjalna wysokość zysku. Emitenci produktów strukturyzowanych prześcigają się w wymyślaniu coraz to bardziej skomplikowanych formuł, często mało zrozumiałych dla nawet zaawansowanych inwestorów. Nie zwalnia to nas jednak z dokładnej analizy algorytmu określającego wysokość zysku oraz instrumentu bazowego, czyli o co idzie zakład. Najprostsza forma formuły wypłaty to zakup opcji uncapped call, czego przykładem może być produkt strukturyzowany uzależniający wypłatę dodatkowego zysku ponad gwarantowany zwrot kapitału od tego o ile wzrośnie jakiś indeks giełdowy, np. WIG20. Oznacza to, że jeśli przykładowo kupimy strukturę 3-letnią opartą o wskaźnik wzrostu WIG20, to jeśli WIG20 wzrośnie o 10% to otrzymamy 10% odsetek od zainwestowanej kwoty, jeśli o 20% to otrzymamy 20% odsetek itd. Jeśli indeks WIG20 nie wzrośnie lub spadnie nie wykonamy opcji, czyli dostaniemy gwarantowany zwrot kapitału. Jednak tak algorytm wypłaty będzie wyglądać tylko wtedy jeśli nasz poziom partycypacji będzie wynosić 100%. Poziom partycypacji to kolejny bardzo istotny wskaźnik na który powinniśmy zwrócić uwagę, bo jeśli wskaźnik partycypacji w zysku będzie wynosić przykładowo 80% a nie 100% to wracając do naszego przykładu, przy wzroście WIG20 o 20% otrzymamy tylko 16% odsetek od zainwestowanego kapitału, ponieważ nasz udział we wzroście indeksu wynosi tylko 80% (20%*0.8=16%). Emitenci bardzo często w prospekcie emisyjnym piszą w jakich widełkach będzie się znajdować poziom partycypacji i że ostateczny poziom zostanie wyznaczony w momencie emisji produktu strukturyzowanego. Wynika to z tego, że emitenci nie chcą brać na siebie ryzyka rynkowego związanego z możliwą obniżką stóp procentowych (a ma to wpływ na odsetki od części „bezpiecznej” inwestycji) oraz ryzyka wzrostu ceny opcji (to z kolei ma wpływ na część „ryzykowną” inwestycji). Wskazany powyżej przykład to oczywiście jeden z możliwych algorytmów formuły wypłaty. W rzeczywistości emitenci mają wręcz nieograniczone możliwości kształtowania formuły wypłaty stąd jeszcze raz podkreślam – czytajcie regulamin produktu zanim zainwestujecie w niego swoje pieniądze. Jeśli czegoś nie zrozumiecie zapytajcie doradcę, jeśli jego tłumaczenia nie będą wystarczające i nadal formuła nie będzie dla Was do końca jasna po prostu nie inwestujcie w taki produkt – generalnie zalecam stosowanie reguły, że inwestujemy tylko w takie produkty, które rozumiemy i wiemy jak funkcjonują.

Czy zatem warto inwestować w produkty strukturyzowane?

Tu odpowiedź nie jest jednoznaczna. Z jednej strony trudno nie doceniać zalet produktów strukturyzowanych takich jak:

  • dużo wyższy potencjalny zysk z inwestycji w stosunku do lokaty bankowej przy zachowaniu jednocześnie gwarancji zwrotu najczęściej 100% zainwestowanego kapitału
  • dostęp do rynków i produktów finansowych często niedostępnych dla osoby fizycznej
  • możliwość zarabiania również przy spadkach na giełdach

Z drugiej strony jak pokazuje praktyka, często produkty strukturyzowane kończą się porażką, gdzie jako porażkę rozumiem zwrot zaledwie zainwestowanego kapitału. Biorąc pod uwagę czas trwania takich inwestycji (nawet 2-3 lata) oraz inflację często zwrot kapitału w 100% oznacza realną stratę.

Z trzeciej znów strony jest to jednak jakaś alternatywa dla innych form inwestowania, szczególnie w okresie niskich stóp procentowych z jakimi mamy do czynienia dzisiaj. Wydaje mi się, że najlepsze co mógłbym Wam w tej sytuacji doradzić to – powtórzę jeszcze raz – po prostu przeczytać dokładnie regulamin. Jeśli nie rozumiecie produktu – nie kupujcie. Jeśli nie chcecie zamrozić kapitału na długi okres, często nawet 2-3 lata (bo wyjście z inwestycji przed czasem ze względu na opłaty nie ma sensu) – nie kupujcie. Jeśli natomiast rozumiecie produkt, nie boicie się zamrozić kapitału na długi okres a jednocześnie uważacie, że stosunek potencjalnego zysku w stosunku do ryzyka, że przegracie „zakład” jest wysoki to może to być interesujący produkt. W najgorszym wypadku dostaniecie przecież zwrot zainwestowanego kapitału.

Jak zwykle czekam na Wasze komentarze – jeśli macie doświadczenia z produktami strukturyzowanymi to podzielcie się nimi ze mną – jestem ciekaw Waszych opinii.

2 komentarze

  1. Odpowiedz

    Ten wpis należałoby zacząć od końca. Na strukturach się głównie traci, bo są one zwykle na długi termin (niekoniecznie 2-3 lata, bywa 5-10 lat) i towarzyszą im spore opłaty za wejście, czasem i wyjście. No, np. wyobraź sobie , 4% opłaty wstępnej – na 4 lata – to jakby -1% procent rocznie. I cały ten czas bank korzysta z kapitału. Te 4% przy niskich stopach – ile czasu na lokacie kasa musi leżeć, by znów je odzyskać ?
    OK. Wydaje się nam może, że rozumiemy ten zakład, jakim jest struktura. I wydaje się może czasem, że wygramy. Ale niby dlaczego? Czy bank gorzej się zna na finansach – jeśli nie , przecież sam by grał. Bank ma masę analityków, maklerów itd. Nie pisze się jednak na taki zakład. Ba, gorzej – zwykle bank zakłada się z Tobą. Coś śmierdzi, nieprawdaż? No to dodajmy jeszcze o co się zakłada. Może np. o wzrost cen złota. Bo przecież złoto się świeci, staniało, więc może zdrożeje…. A prawda jest taka, że jakiś bank inwestycyjny ma pozycje na złocie długą i to od dawna i zaczyna sprzedawać i chętnie wtryni je i tobie. W tej albo innej formie. I zupełnie nie interesuje go, co się stanie, ale by spylić towar analitycy zaraz wymyślą do tego piękną historię i cudowne wykresy. Bo to wszystko nie ma znaczenia, znaczenie ma prowizja.

      • mart, 27/05/2016, 23:20
      • Autor

      Odpowiedz

      Jakiś czas temu widziałem analizę, bodajże KNF, z której wynikało, że ponad połowa struktur kończy się sukcesem. Co prawda analiza obejmowała okres do 2010r., ale sądzę, że proporcje pewnie się nie zmieniły, więc chyba nie jest aż tak źle jak piszesz 😉 Bank z definicji nie „zakłada” się w swoim imieniu i na swój rachunek i to dobrze, bo ja jako klient banku chyba bym nie chciał, żeby bank „grał” moimi pieniędzmi. W tym kontekście awersja do ryzyka, którą prezentują banki raczej uznałbym za zaletę a nie wadę. Choć nie sposób odmówić Ci racji, że często klient nie jest świadomy ryzyka kupując różne produkty bankowe, a doradcy im tego ryzyka nie uświadamiają w dostateczny sposób, ale to też się powoli zmienia na korzyść (regulacje MIFID)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

CommentLuv badge